Imieniny:
Szukaj w serwisieWyszukiwanie zaawansowane

Galerie

2010.03.07 g. 19:48

Bezsennośc, Adam Pietrzyk, Galeria ART


Kiedy prowincjonalna Częstochowa układa się do snu, zamknięty w swojej kawalerce malarz musi malować - cierpi na bezsenność. Maluje metropolię, światła wielkiego miasta, które nigdy nie zasypia.

 

 

 

 

 


Malarstwo Adama Patrzyka jest dobrem rzadkim. Szczególnie dzisiaj, kiedy sztuka stała się czystą kalkulacją, zarówno na poziomie koncepcji, jak i techniki. Fotografia, film, instalacja dają efekt szybki i łatwo przyswajalny. Nie ma już co chwalić Adama za to, że maluje. Popatrzmy, jak to robi. Jego technika malarska jest unikalna, bo nie pasuje do malarstwa dwudziestego pierwszego wieku i epoki natychmiastowego efektu. Wielokrotne laserunki składające się z kilkunastu warstw, pokryte charakterystyczną, grubą fakturą na wierzchu. Laserunek wymaga kilku miesięcy cierpliwej pracy: nakładanie farby, czekanie, aż wyschnie, nakładanie kolejnej warstwy. Wydaje się więc, że artysta postępuje wbrew zdrowemu rozsądkowi – trzyma się archaicznej metody, komplikuje proces tworzenia, nie szuka ułatwień. Ale dzięki tym pracochłonnym zabiegom obrazy Patrzyka mienią się odbitym i przefiltrowanym przez pigmenty światłem, takim jak emalie.

 

W wielomiesięcznej mantrze, w jaką zamienił swój proces twórczy, Patrzyk osiąga to, co przypisujemy mistrzom malarstwa – jego styl jest natychmiast rozpoznawalny, nie do pomylenia z innymi i nie do podrobienia. Zresztą, komu by się chciało...

 

 

 

 

 

 

 

Prezentowana w galerii Art wystawa najnowszych prac Adama Patrzyka „Bezsenność” jest zaproszeniem do zagadkowego świata artysty – świata bez ludzi, gdzie puste pokoje przypominające dekoracje teatralne, ogromne wypełnione książkami biblioteki i fasady domów o ślepych oknach, skłaniają do refleksji, wywołują podskórne napięcie.
Tym razem głównym tematem obrazów są wielkomiejskie pejzaże, drapacze chmur z kropeczkami rozżarzonych okien, wiadukty kolejowe, ulice, skrzyżowania – miasto jak industrialny potwór o każdej porze dnia i nocy, w którego wnętrzu toczy się ukryte przed naszymi oczami życie.

 


Jest wiele możliwych sposobów czytania obrazów Patrzyka. Pisarz i tłumacz Marek Bieńczyk w swoim monumentalnym eseju stworzył kongenialny „słownik”, za pomocą którego można tłumaczyć sztukę niewerbalną – obrazy Patrzyka – na słowa, zdania, język logiki. I szukać analogii w literaturze i filozofii. Autor powieści fantastycznych Łukasz Orbitowski napisał krótkie opowiadanie, techno-horror, w którym jeżdżą archaiczne tramwaje z obrazów artysty. Tekst dziennikarki Małgorzaty Czyńskiej jest o przemijaniu i pamięci, o stopniowym, w miarę „starzenia się” artysty, przenoszeniu prawdziwego życia na powierzchnię płótna. Czy smuga żółtej farby jest tylko paskiem światła pod drzwiami łazienki, czy wspomnieniem czyjejś obecności?

 

Kluczy do obrazów Patrzyka jest wiele i to także cecha klasycznego malarstwa. Każdy obraz daje odbiorcy szansę na wymyślenie wielu możliwych narracji. Dołączcie Państwo również i te swoje.

 

 

 

Bezsenność

Adam Patrzyk

 

Wernisaż: 15 marca, godz. 19.00

Zakończenie: 20 marca

Galeria ART.

www.galeriaart.pl

 

 



-
Serwis oprogramował Jacek JabłczyńskiCopyright(c) 2002 - 2014 Fundacja Promocji m. st. Warszawy