Imieniny:
Szukaj w serwisieWyszukiwanie zaawansowane

Rozrywka

2007.10.16 g. 21:57

The Legendary Ping Dots w Hard Rock Cafe


Hard Rock Cafe i Pepsi Rocks zapraszają na koncert :

 

THE LEGENDARY PINK DOTS !!!

 

21.10 ( niedziela) godz. 21.30

 

bilety przedsprzedaż 30 zł., w dniu koncertu 35 zł.
sprzedaż :
www.shortcut.pl, www.ticketpro.pl

 

Uwaga :
Jeśli grupa 4 osób zakupi bilet na koncert to 5 bilet maja za darmo.

 


Zespół The Legendary Pink Dots powstał w 1980 roku w angielskim mieście Ilford. Skład zespołu zmieniał się wtedy prawie co tydzień. Istniały co
najmniej dwie wersje LPD's! W końcu, w 1981 roku udało się sklecić skład na tyle trwały, że nagrali swój pierwszy oficjalny album "Brighter Now", wydany
pod koniec 1982. Oparty głównie na brzmieniach elektronicznych, czerpał z klasyków industrialu (zwłaszcza Throbbing Gristle) i new wave , zawierał
jednak także piękna balladę z fortepianem "The Wedding". Podobny charakter miały kolejne albumy "Curse", "Faces In The Fire" i "The Tower". Nieco
inaczej brzmiał już "The Lovers" - album w połowie koncertowy zawierał długie, transowe, improwizowane utwory łączące akustyczne instrumenty z
elektronika - takie brzmienie zachowali do dziś. Główna inspiracja stało się dla nich psychodeliczne brzmienie z przełomu lat 60. i 70.: wczesny Pink
Floyd, King Crimson, Can i Amon Duul II. Pierwszy występ pamiętaja bardzo dobrze do dzis: w październiku 1980 wystąpili w lokalnym klubie we wschodnim
Londynie. Część publiczności przestraszyła się osobliwie wyglądającego zespołu i uciekła na koniec sali. Jednak pozostali z około setki bywalców
bawili się dobrze. To nie wystarczyło - zaproszenie do gry w tym klubie nie przyszło nigdy więcej. Innym powodem, dla którego zespół dobrze pamięta ten
występ było niezwykłe wynagrodzenie - 5 funtów, czyli ok. 35 nowych złotych polskich. Przez kolejne lata osiemdziesiąte zespół grał w sześcioosobowym
składzie, którego trzon stanowili Edward Kaspel (alias The Prophet Qa-Sepel) i Philipp Knight (alias The Silverman). Nowym nabytkiem był Patrick Q.
Wright, który wzbogacił muzykę o wspaniałe brzmienie skrzypiec, co przysporzyło im nowych fanów. Zespół przeniósł się do Holandii i podpisał
umowę z mała wówczas, niezależna firma Play It Again, Sam. Wydane w tym składzie płyty "Island Of Jewels", "Asylum" i "Any Day Now" zostały wysoko
ocenione przez publiczność i krytykę. W 1988 roku od zespołu odeszło aż czterech muzyków i pozostali tylko członkowie-założyciele Kaspel i
Silverman. Do zespołu dołączyli Niels Van Hoornblower (saksofony, flet, klarnet) i Bob Pistoor (gitara). Ta zmiana wyszła zespołowi wybitnie na
dobre.


W kolejnych latach nagrali swoje najsłynniejsze, najbardziej kultowe płyty: "The Golden Age", "Crushed Velvet Apocalypse" i "The Maria Dimension".
Muzyka na tych płytach odchodzi od czystej elektroniki pierwszych płyt i eksperymentalnych brzmień z połowy lat osiemdziesiątych. Zalicza się do
nowoczesnej psychodelii: z jednej strony słychać elementy brzmienia starego Pink Floyd i King Crimson, z drugiej obecność najnowszych trendów
muzycznych - trip-hopu, transu. Aranżacja jest niesłychanie bogata (każda płyta jest nagrywana z udziałem co najmniej kilkunastu instrumentów), nie
brak rozbudowanych, przestrzennych improwizacji, zawierających elementy jazzu, world music i ambientu (Green Gang, Grain Kings, Evolution).


Zespół specjalizuje się też w przepięknych, "kosmicznych" balladach, z których wiele, np. "Belladonna", ma status kultowy i należy do klasyki nowej
psychodelii. W 1992 roku, po nagraniu "The Maria Dimension" wydarzyła się tragedia: u Boba Pistoora wykryto nieuleczalny nowotwór. Po śmierci Boba
gitarzysta zespołu został Martijn De Kleer. W tym samym czasie do zespołu dołaczył także Kanadyjczyk Ryan Moore (perkusja). W tym składzie nagrali
ostatnie albumy dla Play It Again Sam: "Shadow Weaver", "Malachai" i "9 Lives To Wonder". Rosnące napięcia między wytwórnia a zespołem doprowadziły
do zakończenia trwającej 10 lat współpracy. Kolejna płyta "From Here You'll Watch The World Go By" została wydana przez Staalplaat, a w Ameryce przez
Soleilmoon. Zmienił się gitarzysta: został nim Edwin Van Trippenhof, zmieniła się także muzyka. Długie improwizacje znikły, aby ustąpić miejsca
krótszym, skondensowanym, melodyjnym, niemal przebojowym utworom, bardzo bliskim stylistyce wczesnego Pink Floyd (Clockwise, Damien). W składzie:
Edward, Phil, Niels, Edwin i Ryan nagrali kolejne albumy "Hallway Of The Gods" i "Nemesis Online". Niedawno od zespołu z powodów osobistych odszedł
Edwin Van Trippenhof, a powrócił Martijn De Kleer.


Legendary Pink Dots uwielbiają grać koncerty, a ich brzmienie na żywo jest niesamowite.

 

www.legendarypinkdots.org
www.myspace.com/thelegendarypinkdots


Kontakt:
WET MUSIC PRODUCTION
e-mail: wetmusic@tlen.pl



-
Serwis oprogramował Jacek JabłczyńskiCopyright(c) 2002 - 2014 Fundacja Promocji m. st. Warszawy