Imieniny:
Szukaj w serwisieWyszukiwanie zaawansowane

Sport

2010.05.30 g. 00:04

PlusLiga wraca do stolicy

Siatkarze Politechniki znów wśród najlepszych drużyn w Polsce

Neckermann AZS Politechnika Warszawska pomimo porażki w barażach o utrzymanie w lidze, ostatecznie w przyszłym sezonie znów zagra w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej.

Spadli po sportowej rywalizacji, wrócili na drodze finansowych rozwiązań. Prezes Politechniki Jolanta Dolecka po długich rozmowach doszła do porozumienia z właścicielem spółki Jadar Sport - Tadeuszem Kupidurą. Na mocy umowy w przyszłorocznych rozgrywkach PlusLigi Politechnika zajmie miejsce radomian. Razem z miejscem w lidze, stołeczny zespół otrzymał także sześciu graczy, którzy w ubiegłym sezonie reprezentowali barwy Jadaru. Do "Akademików" dołączą więc prawdopodobnie: środkowy Michał Kaczmarek, rozgrywający Maikel Salas i Jarosław Macionczyk, przyjmujący Maciej Pawliński, a także atakujący Wojciech Żaliński i Robert Prygiel.

 

Powodem decyzji właściciela Jadaru Radom jest niezadowolenie spowodowane atmosferą wokół radomskiej drużyny, a także coraz większe koszty utrzymywania klubu z Radomia. - Siatkówka jest coraz droższa i boję się, że źle się to skończy - mówił Kupidura o cały czas rosnących oczekiwaniach finansowych zawodników. Jak twierdzi Kupidura, na sprzedaż miejsca w lidze miał wpływ także brak zainteresowania miasta sytuacją zespołu. - Hala, w której gramy jest ładna, ale mała. Trzy lata temu dokładałem do jej remontu, bo miasto nie było w stanie samodzielnie jej wyremontować. Może, gdyby miasto było zainteresowane udziałami w klubie, sytuacja dziś byłaby inna. Ale podjąłem decyzję, którą uważałem za stosowną.

 

Jak powiedział Kupidura, nie do zniesienia jest także konflikt kibiców dwóch siatkarskich zespołów z Radomia. - Ciągle mamy konflikt z kibicami Czarnych. Ten konflikt trwa już ósmy rok - to niespotykane! Przecież nikomu nie ubliżam. W czasie pierwszego meczu o utrzymanie wraz z kibicami Politechniki krzyczeli także kibice Czarnych Radom, ponadto dyrektor klubu zrywał obraźliwe transparenty (dyrektor Grzanka nakazał w trakcie meczu zdjęcie przez kibiców z Warszawy transparentu "Trąbić chcecie, śpiewać nie umiecie" skierowanego do fanów z Radomia, używających w czasie meczu trąbek i syreny strażackiej - dygr. aut.).

 

 


 

W Warszawie z kolei radość z powrotu do siatkarskiej elity przeplata się z rozgoryczeniem spowodowanym sytuacją, w jakim się to dokonało. Wielu z kibiców otwarcie twierdzi, że wolałoby, aby taka decyzja nigdy nie miała miejsca, a siatkarze Politechniki wywalczyli awans sportowo, choćby kosztem roku gry na zapleczu ekstraklasy. Zadowolenia nie kryje z kolei prezes Dolecka. - Cieszymy się, że nasza nieobecność była tak krótka. Byliśmy gotowi na grę w I lidze, ale pojawiła się propozycja prezesa Kupidury, z której postanowiliśmy skorzystać.

 

Sezon 2010/11 będzie więc dla siatkarzy z Warszawy ósmym z kolei w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. Wszyscy w stolicy mają nadzieję, że będzie on lepszy niż ubiegły. Światełko nadziei dla "Inżynierów" świeci tym mocniej, że do sponsorowania drużyny szykują się dwie nowe firmy - według doniesień, znaczący gracze na rynku. Po spadku z PlusLigi z klubem pożegnało się już jednak kilku siatkarzy stanowiących o sile drużyny. Do bełchatowskiej Skry wraca z wypożyczenia Karol Kłos. Ponadto z zespołu odeszli także Rafał Buszek i Wojciech Włodarczyk. Buszek od nowego sezonu będzie graczem Resovii Rzeszów, Włodarczyk bronić będzie barw innego akademickiego zespołu - tym razem z Olsztyna.

 

Jedno jest pewne - już od października na parkiecie przy Pileckiego będziemy mogli znów oglądać warszawian walczących wśród najlepszych polskich zespołów siatkarskich. Liczymy, że "Inżynierowie" nie zaprzepaszczą drugiej szansy, którą teraz dał im los.

 



Opublikowal: Mateusz Romian
-
Serwis oprogramował Jacek JabłczyńskiCopyright(c) 2002 - 2014 Fundacja Promocji m. st. Warszawy