Imieniny:
Szukaj w serwisieWyszukiwanie zaawansowane

Sport

2011.08.15 g. 21:26

Półmaraton Cudu nad Wisłą

Jubileuszowa XX edycja

W podwarszawskim Radzyminie niestety żaden z Polaków nie zajął miejsca na podium. Tradycyjnie przewodzili Kenijczycy i Ukraińcy. Najlepszy z naszych rodaków był dopiero siódmy.

Miejsca na podium wśród mężczyzn przypadły dwóm gościom z Afryki i jednemu zza wschodniej granicy. Najszybciej trasę 21,097 km pokonał Cosmas Kyeva, który wyprzedził o pół minuty swojego rodaka, Johna Kibichiy Tanui.

Czas pierwszego z reprezentantów Czarnego Lądu wyniósł 1:07:29 godz. Także i on nad trzecim zawodnikiem, Ukraińcem, Sergiejem Okseniukiem, miał sporą przewagę, wynoszącą blisko 40 sekund.

 

Poziom zawodów nie był zbyt wysoki, o czym świadczą jeszcze większe rozstępy czasowe pozostałych biegaczy. Różnice dochodziły nawet do minuty- półtorej minuty.

 

Pierwszym z Polaków, Patryk Dominćzak z CSAIU Toruń, połowę tradycyjnego maratonu pokonał w czasie poniżej 1:15 godz. W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze trzech reprezentantów nadwiślańskiego kraju. Wśród nich był warszawiak, Aleksander Celiński z Byledobiec Anin. Aleks z czasem 1:18:51 zajął 10 miejsce.

 

Także i w  drugiej dziesiątce znalazło się dwóch  kolejnych półmaratończyków z Warszawy i okolicy. Byli nimi, szesnasty Maciej Rudnik z klubu Warszawiaky (1:22:28) i dwudziesty  Dariusz Król z Aktywnych Wołomin (1:26:03).

 

Maciek w kategorii mężczyzn do lat 40 zajął trzecie, a Darek piąte miejsce.

 

grafika półmaratonu

 

Bieg kobiet to istna dominacja zawodniczek z byłego Związku Radzieckiego. Znalazły się one na pozycjach 12 – 14 w całym biegu. W odróżnieniu od panów,  doczekaliśmy się w tym przypadku ogromnych emocji. Między pierwszą a trzecią reprezentantką płci pięknej, były raptem cztery sekundy różnicy.

 

Czas najlepszej z nich, Białorusinki,  Svietlany Kudelicz wyniósł 1:19:46. Wolniejsza o sekundę była jej rodaczka, Aleksandra Duliba, mieszkająca na co dzień w podstołecznych Łomiankach. Ostatnie miejsce na podium przypadło Oldze Kotovskiej.

 

Druga z najlepszych mazowieckich biegaczek, a siódma w kategorii open kobiet, została Joanna Schab z Aletempo Warszawa. Przybiegła na metę po upływie półtorej godziny.

 

W pierwszej dziesiątce pań mogliśmy jeszcze podziwiać klubową koleżankę Dariusz Króla, dziewiątą na mecie w kategorii pań, Patrycję Bereznowską. Patrycja była gorsza o osiem minut od Joasi.

 

Ostatnie miejsce w pierwszej dziesiątce kobiet zajęła Monika Caban – Benavides z Warszawy. Jej czas 1:39:18.

 

Kolejny „połówka” czeka nas już za dwa tygodnie w Błoniach. Bieg będzie dedykowany wybitnemu polskiemu długodystansowcowi, zawodnikowi Warszawianki i reprezentacji Polski, rozstrzelanemu w Palmirach podczas niemieckiej okupacji, Januszowi Kusocińskiemu

 

wyniki za Data Sport



Opublikowal: Michał Kamiński
-
Serwis oprogramował Jacek JabłczyńskiCopyright(c) 2002 - 2014 Fundacja Promocji m. st. Warszawy