Spotkanie lidera i drugiego zespołu w tabeli nie zawiodło pokładanych w nim oczekiwań. Dzięki zwycięstwu, na półmetku sezonu zasadniczego Diabły prowadzą w Toplidze.
Mecz w ataku rozpoczęli Eagles, którzy szybko dotarli pod pole punktowe rywali, ale tam zostali zatrzymani w czwartej próbie. Piłkę przejęli gospodarze. Po długiej serii ofensywnej, głównie dzięki biegom Nilesa Mittascha i podaniom łapanym przez Piotra Wisa, Devils objęli prowadzenie. Odpowiedź warszawiaków była jednak natychmiastowa i pojedynek znów się wyrównał. Swoje kolejne posiadania piłki obie drużyny zamieniły na touchdowny.
Ta równa wymiana ciosów zatrzymała się dopiero, gdy podanie Krzysztofa Wydrowskiego przejął gracz Eagles. Po kopnięciu z pola Bretta Peddicorda goście po raz pierwszy objęli prowadzenie. Diabły odrobiły jednak straty niezwłocznie za sprawą kolejnego świetnego biegu Mittascha. Tuż przed przerwą wrocławianie wybronili ofensywną szarżę Orłów, po tym jak, po tym jak piłkę przechwycił Karol Mogielnicki.
Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy, którzy zwiększyli swoją przewagę do 12 punktów. Eagles odrobili co prawda trzy z nich po kopnięciu z pola, ale przyłożenie Piotra Wisa na początku czwartej kwarty pozwoliło Devils wyjść na 16-punktowe prowadzenie. Przewaga wydawała się bezpieczna, ale wtedy pogoń rozpoczął zespół ze stolicy. Już w kolejnej akcji Tyrone Landrum podał w zmyłkowej akcji do pozostawionego bez krycia Kevina Lyncha i Orły wróciły do gry. Chwilę później, po raz kolejny piłkę w ręce rywali rzucił Wydrowski i na boisku znów pojawiała się ofensywa z Warszawy. Okazji nie zmarnował Piotr Osuchowski. Po jego przyłożeniu wrocławianie prowadzili raptem trzema punktami.
Gdy do końca pozostawało około pięć minut, piłkę mieli Devils, ale Eagles udało się zatrzymać rywali w czwartej próbie. W odpowiedzi, atak gości zaliczył jednak swoją najbardziej nieudaną serię w tym pojedynku i po trzech nieskutecznych próbach, trener Phillip Dillon zaordynował odkopnięcie piłki.
Do utrzymania prowadzenia Diabłom wystarczało zdobycie pierwszej próby, ale po trzech biegach do szczęścia wciąż brakowało im dwóch jardów. Wrocławianie byli niedaleko własnego pola punktowego, mimo tego zdecydowali się postawić wszystko na jedną kartę. W czwartej próbie piłkę znów otrzymał Mittasch, który przeskoczył nad liniowymi rywala i zdobył dokładnie tyle terenu by jego zespół mógł celebrować zwycięstwo.
- Przed tą akcją trener Poole podszedł do ofensywy i zapytał co chcemy zrobić. Postanowiliśmy zaryzykować i to się opłaciło - skomentował Niles Mittasch, running back Devils - Grając nie myślałem o tym, żeby zaprezentować się lepiej niż Tyrone Landrum. Dla mnie liczy się przede wszystkim mistrzostwo, nie nagrody indywidualne - dodał Amerykanin.
- Nie sądzę, żeby istniała jakaś klątwa Wrocławia - powiedział Konrad Paszkiewicz, zawodnik drugiej linii Warsaw Eagles - po tym jak warszawski zespół wydłużył passę porażek z Diabłami do 6 spotkań - Dziś zadecydowały raczej małe błędy i to nad ich wyeliminowaniem musimy popracować przed rewanżem. Wtedy też będziemy mogli najlepiej odwdzięczyć się naszym kibicom, którzy przyjechali nas tutaj żywiołowo wspierać - dodał.
Wśród gospodarzy na pochwały zasłużyli Niles Mittasch za kluczowe akcje biegowe i Piotr Wis za regularnie łapane podania w trzecich próbach. W obronie wyróżniał się Karol Mogielnicki, którzy dobrze radził sobie z zadaniem krycia Tyrone'a Landruma, a także Przemysław Cudak i Szymon Adamczyk nękający rozgrywającego gości.
W ofensywie warszawiaków na pochwały zasłużył przede wszystkim duet running backów Kamil Krekora i Piotr Osuchowski. W obronie natomiast, ciągle utrudniający życie Krzysztofowi Wydrowskiemu, Tomasz Szczeszek i przechwytujący podania rywali Norman Seignious.
Swój kolejny mecz ligowy Diabły rozegrają w sobotę 12 maja. Na wyjeździe zmierzą się z AZS Silesia Rebels. Dzień później, 13 maja na własnym boisku Orły podejmą Seahawks Gdynia.
Devils Wrocław - Warsaw Eagles 35:32 (7:6, 14:10, 7:3, 7:13)
I kwarta
II kwarta
III kwarta
IV kwarta
Mecz obejrzało 600 widzów.
NAC VII SuperFinał
Firma New American Concept istnieje na rynku od 1991 roku. NAC - sponsor tytularny VII SuperFinału - jest producentem oraz dystrybutorem wysokiej klasy urządzeń ogrodniczych znanych marek, takich jak Murray, Canadiana i Sandri Garden.
Polska Liga Futbolu Amerykańskiego (PLFA)
PLFA została powołana do życia w 2006 roku. W pierwszej edycji ogólnopolskich rozgrywek ligowych wystąpiły 4 kluby W sezonie 2012 w szranki PLFA stanęło 38 drużyn, które występują w Toplidze, PLFA I, PLFA II i PLFA 8. Kulminacją sezonu będzie VII SuperFinał, który 15 lipca 2012 r. zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Aktualne informacje, wyniki, tabela oraz relacje ze spotkań znajdują się na stronie www.plfa.pl