Dziś już nie ma tamtej Syrenki, nie ma Warszawskich Zakładów Komunikacyjnych (w 2002 r. weszły w skład Grupy Kapitałowej Bumar). Na miejscu dawnego Zakładu Sprężyn stoi eleganckie, nowe osiedle mieszkaniowe, w którego architekturze można dopatrzeć się cech żoliborskich. Dziś to adres Jana Kazimierza 28.
Ale jeszcze w 2005 roku, kiedy Zakład Sprężyn przejęła firma Dantex, Syrenka tam stała. Dokumentują to poniższe zdjęcia zrobione 11 czerwca w roku 2006.
Wolska Syrenka z WSK Warszawa
Dantex jeszcze przez pewien czas kontynuował produkcję w Zakładzie Sprężyn, co wynikało z umów i zobowiązań przejętej fabryczki. We wspomnieniach tamtych lat pan Jan Hauler, dyrektor ds. rozwoju i warszawiak z dziada-pradziada wspomina, że od początku zarząd firmy chciał uratować Syrenkę.
„W naszej firmie większość decydujących osób to warszawiacy. Wystarczy zresztą spojrzeć na nazwy naszych osiedli: Dobrolin, Dobra Wola, staramy się zachowywać pamięć o naszym mieście, ufundowaliśmy tablicę poświęconą Gizom, nie zapominamy też o rodzinie Palów i szykujemy kolejne niespodzianki. Kiedy przystąpiliśmy do demontażu Syrenki, ona bidula rozsypywała się nam w rękach. Wykonana była w prosty sposób, wzmacniana drutami i nie wytrzymała próby demontażu”
Ale warszawscy inżynierowie nie złożyli broni. Dokładnie Syrenkę pomierzyli i zrobili na papierze projekt nowej, choć takiej samej Syrenki.
Nowa syrenka została wykonana z granitu, a boki Syrenki są szlifowane. Niestety nie ma możliwości odtworzenia całej fontanny, więc Syrenka będzie stała na postumencie kiedy już zostanie wybrane dla niej miejsce.
Wolska Syrenka firmy Dantex
kontynuująca tą z WSK Warszawa
„Wykonanie Syrenki z granitu okazało się tańsze niż z lastrico z powodu braku fachowców, którzy potrafiliby ją w tym materiale zrobić. Zresztą Syrenka była robiona w Krakowie, bo warszawskie firmy winszowały sobie bardzo, ale to bardzo wysokie ceny” - wspomina pan Jan Hauler- „Zapewne postawimy ją przed numerem 11” (ul. Jana Kazimierza 11)
Zespołowi firmy Dantex dziękujemy i gratulujemy dbałości o warszawskie akcenty.
Dosyć już skłerów czy tałerów w Warszawie.